Wiktoria odcinek 5-moja ocena+więcej


Wczoraj na TVP 1 obejrzałam piąty odcinek Wiktorii pod tytułem Zwyczajna kobieta i dziś podzielę się z wami moimi wrażeniami. Jeśli nie widziałeś/aś tego odcinka, lepiej byś nie czytał/a tego postu, a jeśli jest odwrotnie-napisz w komentarzu swoje odczucia :)

Po poprzednim odcinku, chyba wszyscy wiedzieliśmy, że w tym zobaczymy królewski ślub, ale droga do niego jest oczywiście wyboista: Anglicy nie są przekonani do wybranka Wiktorii, ponieważ jest Niemcem, mimo że i tak rządzi nimi hanowerska dynastia, która wywodzi się z Niemiec. Innym problemem są potrzeby Alberta jako męża królowej: chciałby dostać odpowiedni tytuł i pieniądze na własne potrzeby. On sam zadowoliłby się pewnie niewygórowaną stawką, ale wuj Leopold i ojciec naciskają by żądał jak najwięcej.


W tym samym czasie Wiktoria jest wstrząśnięta tym, że Leopold ma kochankę, a jej zmarły ojciec też nie był pod tym względem taki jak uważała. W dodatku Leopold na swą kochankę wydaje pieniądze z angielskiego skarbu, które mu przyznano gdy ożenił się z księżniczką Charlotte. Te nowiny wywołują u Królowej lęk, że Albert również nie będzie jej wierny i że na kochankę będzie wydawał otrzymane pieniądze. Jej obawy prawie się wypełniły, gdy Ernest zabiera brata do burdelu. Albert jednak nie daje się sprowokować i robi tylko notatki.


A później wszyscy zjeżdżają do Londynu. I na chwilę przed ślubem narastają emocje narzeczonych-kłócą się o brak tytułu i wysokość apanaży. Pierwsza emocjonalna rozmowa nie przynosi efektów i dopiero kolejna, w której Wiktoria mówi o swych obawach, przynosi ugodę. I nadchodzi dzień ślubu: Panna Młoda już wcześniej wybrała białą suknię, a teraz decyduje się by przystroić swą głowę wiankiem z białych kwiatów, a nie tiarą. Ceremonia przynosi kolejne ustępstwo-Wiktoria przyrzeka Albertowi posłuszeństwo, mimo że jako królowa nie musi tego robić. Sądzę, że to dało Albertowi pewną satysfakcję.


Następnie widzimy krojenie tortu, scenę pożegnania Wiktorii z lordem M., który już wcześniej wiedział, że będzie musiał oddać pole mężowi królowej. A następnie scena w powozie, w której Młoda Para bierze się za ręce i patrzy na siebie z miłością. A w kolejnej scenie widzimy Wiktorię w koszuli nocnej czekającą na Alberta, który wchodzi i dość zdecydowanie ją całuje.Myślę, że pisał rzetelne notatki i dodały mu one pewności siebie podczas nocy poślubnej ;)


Ale ciekawe rzeczy dzieją się też wśród służby: wraz z rodziną Koburgów przyjeżdża ich służba, w tym służąca Hilda, w które, jak się okazuje, kocha się Penge od poprzedniego mariażu między dynastiami hanowerską i koburską, kiedy to się spotkali po raz pierwszy. Prawdopodobnie to przez to spotkanie zna niemiecki ;)


Podsumowując: to był kolejny bardzo ciekawy odcinek i nie mogę się doczekać kolejnego. Widać, że z odcinka na odcinek akcja się rozkręca i coraz częściej widzę rzeczy, które mnie zaskakują. Mam nadzieję, że kolejne odcinki też takie będą i, że dadzą mi inspirację do kolejnych postów. Kilka mam już w planach, ale jeszcze nie wiem kiedy się pojawią. Na ostatku wspomnę jeszcze o zachwycającej muzyce, której będzie poświęcony osobny post

***

W tym tygodniu rozpoczęto kręcenie drugiego sezonu Wiktorii i z tej okazji pojawiło się już kilka zdjęć z planu:







***

Od 24 marca w Harewood House będzie można zobaczyć wystawę stroi z Wiktorii. W tym miejscu są kręcone sceny do tego serialu, ale też jest to popularne miejsce wśród turystów.





Źródło zdjęć: Twitter

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.