Patrzcie z bliska. Bo im bliżej jesteście, tym mniej zobaczycie –-Iluzja+Jedynka polskiego radia wspomina Ladi Di


Jakiś czas temu, w pewien grudniowy weekend nudziło mi się i postanowiłam obejrzeć film. Mój wybór padł na Iluzję. Po obejrzeniu byłam tak zachwycona tym filmem, że obejrzałam go jeszcze kilkukrotnie. A ostatnio obejrzałam drugą część. W mojej ocenie nie jest tak dobra jak jedynka, ale tak jest z większością sequeli.





O akcji filmu: czwórka iluzjonistów(Daniel Atlas-Jesse Eisenberg, Merrit McKinney-Woody Harelrelson, Henley Reeves-Isla Fisher i Jack Wilder-Dave Franco)znajduje karty z adresem mieszkania. Spotykają się w nim i poznają pewien plan. Następnie widzimy Czterech Jeźdźców, jak ze sceny w Las Vegas okradają bank w Paryżu i zrabowane pieniądze rozdają publiczności. Wtedy śledztwo w ich sprawie zaczyna prowadzić Dylan Rhodes z FBI(Mark Ruffalo) i Alma Dray z Interpolu(Melanie Laurent) z pomocą Thaddeusa Bradleya(Morgan Freeman)-byłego magika zajmującego się demaskowaniem innych iluzjonistów. Dochodzenie nic nie daje, a Jeźdźcy dokonują kolejnych przestępstw: okradają swojego sponsora-Arthura Tresslera(Michael Caine)oraz firmę ubezpieczeniową. 




Druga część filmu to przede wszystkim znane twarze, ale zabrakło Melanie i Isli. Zostały zastąpione przez Lizyy Caplan grającą Lulę. Nowa postać to też Walter Mabry(Daniel Radcliffe). Trzech Jeźdźców się ukrywa(Henley odeszła), ale pojawia się dziewczyna, która ma im pomóc w nowym przedsięwzięciu: pokazaniu opinii publicznej machlojek pewnej osoby. Niestety ich występ zostaje przerwany i zostają zdemaskowani. I gdy uciekają, zamiast w samochodzie lądują w ... Makau. I znajdują się w łasce i niełasce niestabilnego psychicznie Waltera, który ich wypuści jeśli wykradną pewną pilnie strzeżoną rzecz.




To tyle jeśli chodzi o fabułę. Jak wspominałam kontynuacja nie jest tak dobra jak część pierwsza, ale fajnie jest ją obejrzeć by się rozerwać. W obu filmach były świetne nieco sensacyjne wątki, jak kradzieże, pościgi, walki wręcz. W pierwszej części podobała mi się chemia między Henley i Danielem. W dwójce zeswatano razem Lulę i Jacka, ale jak dla mnie było za mało scen między nimi. W obu częściach przecierałam oczy ze zdumienia na pewnych trikach i później zaczynałam je rozumieć, gdy w retrospekcjach pokazywano jak je wykonywano.




Jak już wiecie zwracam uwagę na muzykę. W obu filmach jej autorem jest Brian Tyler(znany z Szybkich i wściekłych, Jeźdźca bez głowy i Iron Mena 3). Wykorzystano też piosenki The Drifters, Jimi'ego Hendrixa i Pharella Williamsa:





Źródła zdjęć: filmweb.pl, naekranie.pl, kulisykultury.pl, moviesroom.pl, helios.pl, sfilmowani.tv, 
samequizy.pl

***

Dziś w Radiowej Jedynce fragment Lata z Radiem poświęcono Lady Di z okazji 19 rocznicy jej śmierci. Audycję można wysłuchać tutaj


2 komentarze:

  1. Uwielbiam "Szybkich i wściekłych", głównie ze względu na to, że takie "wyścigowe" filmy akcji mnie zawsze kręciły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie widziałam tej serii, ale też lubię filmy akcji i może ten też w końcu obejrzę :)

      Usuń

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.