Opowieść o współczesnej księżniczce-Pamiętniki Księżniczki+Zaproszenie




Gdy czytaliście posty Królewskie Filmy i Królewskie Książki, mogliście zauważyć, że pisałam w nich wyłącznie o utworach bazujących na prawdziwych wydarzeniach. Dziś natomiast napiszę o zupełnie fikcyjnej bohaterce serii Pamiętniki Księżniczki-Mii Thermopolis.





Pierwsza książka z cyklu-Pamiętnik Księżniczki-została opublikowana w październiku 2000 roku, kolejne części pojawiały się mniej więcej co roku(czasem też po kilka w jednym)do stycznia 2009 roku. Już w 2001 roku zekranizowano pierwszą część cyklu z Anne Hathaway w roli głównej. Trzy lata później powstała kontynuacja filmu, która miała niewiele wspólnego z książkami. Obecnie chodzą słuchy, że może powstać część trzecia.


Z książkami zapoznałam się jeszcze w podstawówce. Nie pamiętam czy przeczytałam wszystkie książki(powstało w sumie 10 głównych części i cztery uzupełniające), ale raczej nie. Pamiętam, że za przetrzymanie kilku części musiałam zapłacić pierwszą i, jak dotąd ostatnią, karę w bibliotece. Niedawno próbowałam do nich wrócić, ale po przeczytaniu kilku stron miałam dość, ponieważ... wydawały mi się zbyt dziecinne ;)



Natomiast moja historia z wersją filmową jest dość krótka, ponieważ rwa dopiero od roku ;) A zaczęło się tak: Nie miałam co robić, więc włączyłam telewizor i skakałam po kanałach. W ten sposób dotarłam do Polsatu i akurat lecących Pamiętników. To była pierwsza część, ale nie widziałam początku, więc na drugi dzień obejrzałam całość w internecie. Druga część miała być emitowana w telewizji tydzień później, ale nie miałam wystarczającej cierpliwości do czekania całych siedmiu dni, więc od razu obejrzałam i kontynuację.





Teraz trochę o fabule: amerykańska nastolatka Mia dowiaduje się, że jest następczynią tronu w europejskim malutkim księstewku-Genowii. Powody w książce i filmie są rozbieżne: w pierwszym bezpłodność ojca, w drugim-jego śmierć. Różnic jest więcej: babcia Mii w filmie została wyidealizowana, a druga część filmu zupełnie odbiega od wydarzeń w książce-Mia kończy studia i dostaje ultimatum-w przeciągu trzydziestu dni ma  znaleźć męża. 


Ciekawostki: fioletowa suknia Mii z pierwszej części to kopia sukni księżniczki Victorii z rozdania Nagrody Nobla, natomiast suknia ślubna z drugiej części swój pierwowzór miała w ślubnej kreacji księżnej Claire z Belgii.



O autorce: Meg Cabot specjalizuje się w powieściach młodzieżowych, napisała prawie czterdzieści książek. Inne jej pozycje, które czytałam:




Seria Ally radzi dziewczynom


Magiczny pech



Seria Papla



Seria Tajemnice Heather Wells



Porzuceni i Świat Podziemi



Top Modelka



Włoskie szaleństwo


Źródła zdjęć: littledelciasbooks.blogspot.com, sprzedajemy.pl, filmikuj.blog.onet.pl, filmweb.no, www.teleman.pl, cosmopolitan.pl, kwejk.tv, filmowicie.blog.pl, kino.krakow.pl, film.onet.pl, hbo.pl, http://filmowicie.blog.pl, http://zszywka.pl, pinterest.com, http://royalwatcherpoland.blogspot.com, http://lubimyczytac.pl

***

Zapraszam was na mojego Twittera i facebookową stronę bloga!




3 komentarze:

  1. Film jest świetny, oglądałam chyba z 10 razy, za każdym razem śmiałam się z tych samych scen :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Film widziałam wielokrotnie :) Serię również przeczytałam, ale zgadzam się z Tobą, że teraz wydaje mi się ona trochę dziecinna. W zeszłym roku wyszła nowa część- "Królewski ślub". Podobno miała być bardziej poważna i dla starszych czytelników, ale i tak nie przypadła mi do gustu. Chyba po prostu nie trawię już stylu pisania Meg, albo tak mocno wkurzyłam się na fabułę tej części i stąd moje negatywne zdanie na ten temat :P
    Jej autorstwa czytałam jeszcze serię "Top Modelka" i była nawet spoko.
    Cabot pisze też pod pseudonimem Jenny Carroll i moim zdaniem książki, które pisze jako Jenny są lepsze od tych, które pisze jako ona sama :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam jeszcze najnowszej części, może za jakiś czas po nią sięgnę.
      Nie wiedziałam, że Meg publikuje pod pseudonimem, ale może i z tymi pozycjami się zapoznam ;)

      Usuń

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.