Zbyt młoda na takie wybory-Sisi. Cesarzowa mimo woli Allison Pataki



Jakiś czas temu, gdy byłam w bibliotece, w oko wpadła mi znajoma, fioletowa okładka książki Allison Pataki-Sisi. Cesarzowa mimo woli. Od razu ją wypożyczyłam, ale z czytaniem trochę zwlekałam. A gdy zaczęłam czytać, też miałam drobne przerwy, ale w zeszłym tygodniu ją skończyłam i dziś podzielę się z wami wrażeniami.




Po raz pierwszy z tą książką spotkałam się na blogu o cesarzowej(link tutaj). Zgadzam się z Jeanne, że jest coraz bardziej wciągająca im bliżej końca. Jednak nie zwracałam zbytniej uwagi na różnice między prawdziwą historią, a fabułą. Jedyne co mnie denerwowało w polskim wydaniu to okładka: suknia na zdjęciu jest zupełnie "nie w stylu" Sisi. Przecież nawet w tekście są wzmianki o ścisłym sznurowaniu gorsetu, a nie o zwiewnych sukniach empire.



To co przykuło moją uwagę to fabuła: nastoletnia Elżbieta wyjeżdża z matką i siostrą Heleną, by wspierać ją w nowej roli-narzeczonej cesarza Austro-Węgier. Jednak gdy przybywają do Bad-Ischl, dzieje się coś niespodziewanego-cesarz zakochuje się w Sisi. I nie zważając na wcześniejsze zobowiązania, pragnie ją poślubić. Mimo sprzeciwów matki, osiąga swój cel. Jednak ta walka na starcie o związek okaże się niewystarczająca by Franciszek Józef i Elżbieta znaleźli wspólne szczęście.



Widzimy oczyma młodej cesarzowej pierwsze zauroczenie Franciszkiem, poślubne zmagania z dworską etykietą, kłótnie z teściową, brak wpływu na wychowanie dzieci, depresję i późniejsze starania o zapewnienie Węgrom większej autonomii. Szkoda tylko, że autorka pominęła okres czteroletniej nieobecności na austriackim dworze, podczas której w psychice i fizyce Sisi nastąpiła znacząca przemiana.



Książka jest bardzo ciekawa, czyta się ją jednym tchem i nie mogę się doczekać czasu, który spędzę z drugą częścią, która właśnie została wydana w Polsce, a o której również przeczytacie u Jeanne tutaj.



Żródło zdjęć: http://www.kaiserin-sissi.blog.onet.pl

2 komentarze:

  1. Bardzo fajna recenzja :)
    Dziękuję, że wspomniałaś mojego bloga!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Nie ma za co, po prostu chciałam się odnieść do wspaniałego bloga, na którym po raz pierwszy spotkałam tę książkę.
      Również pozdrawiam!

      Usuń

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.