Wiktoria odcinek 6-moja ocena+więcej


Jak w każdą sobotę, podzielę się z wami moimi wrażeniami po obejrzeniu kolejnego odcinka Wiktorii.


Szósty odcinek ma tytuł Mąż królowej i faktycznie duża część akcji toczy się wokół księcia Alberta, który szuka swojego miejsca w Anglii. Można by powiedzieć, że powinien zadowolić się miejscem u boku Wiktorii, ale on chce znaleźć coś co będzie tylko jego sukcesem i niszą, w której będzie się spełniał jako mężczyzna. Prawdopodobnie dzieje się tak, ponieważ nie chce być tylko mężem przy żonie, co może złamać nawet silnego mężczyznę, gdy poślubia kobietę w jakimś stopniu stojącą nad nim wyżej (w tym przypadku to królowa, a w czasach obecnych często kobieta jest lepiej wykształcona i zarabia więcej od partnera, co czasem wpędza go w kompleksy).


I mimo pierwszych porażek-Albert musiał ustąpić wujowi Wiktorii miejsca z racji jego urodzenia, a sama żona początkowo odrzuca jego pomoc, a on nie może znaleźć sobie miejsca, w końcu znajduje swoje miejsce: postanawia otworzyć konferencję na temat niewolnictwa i wygłosić mowę na ten temat. Pisze ją i codziennie szlifuje by wypaść jak najlepiej, ponieważ chce by przestano go oceniać na podstawie plotek i pochodzenia, a zaczęto doceniać jego dokonania. I to mu się udaje-na otwarciu konferencji jego przemówienie zostaje nagrodzone brawami na stojąco, a sir Robert Peel, mimo wcześniejszych opinii o Księciu, gratuluje mu sukcesu.



Szkoda tylko, że Wiktoria tego nie zobaczyła: przyjechała incognito na konferencję, ale powiedziano jej, że na pewno ktoś ją rozpozna i nastąpi wokół niej duże zamieszanie, więc Królowa wraca do pałacu. Za to sprawia, że mąż będzie mógł zajmować miejsce przy niej: jej wuj Sussex ma morgantyczną żonę, więc Wiktoria postanawia nadać jej tytuł i zaprosić na dwór. A jako, że wuj bardzo kocha swoją żonę, odtąd to jej będzie towarzyszył, więc Albert może zająć miejsce obok żony, ale nie do końca to docenia-twierdzi, że to tylko jej zwycięstwo, a nie ich wspólne.


Wiktoria ma też inne zmartwienia na głowie: nie chce zbyt szybko zajść w ciążę-chce nacieszyć się mężem i obawia się porodu. Najpierw radzi się Lehzen, ale gdy później Albert mówi, że jedynym  sposobem jest wstrzemięźliwość, ona na to się nie zgadza. Lecz nie ona jedna się czymś martwi: Skerret dowiaduje się, że w dzielnicy gdzie mieszka jej kuzynka z dzieckiem panuje epidemia. Najpierw próbuje sama się do nich przedostać i im pomóc, ale strażnik ją zatrzymuje i nie przechodzi, ale Francatelli proponuje jej swą pomoc: mówi, że zna ludzi, którzy mogą coś przenieść, ale okazuje się, że przechodzi sam i pomaga w dużo większym stopniu niż było planowane. Zastanawiam się tylko ja udało mu się wyjść z zamkniętej dzielnicy.



Szkoda, że Albert kazał swemu bratu opuścić Anglię: Ernest to bardzo ciekawa postać, która wnosiła sporo zamieszania i kontrowersji, ale rozumiem, że właśnie z powodu takiego zachowania musiał wyjechać. Ciekawi mnie zachowanie księżnej Sutherland, dla której relacja z Ernestem to tylko niewinny flirt i, gdy dowiaduje się, że dla niego to coś więcej, ucieka, ale gdy dochodzi do ostatecznego pożegnania, upuszcza dla niego chusteczkę.



Jak widać wątki się rozwijają, choć ten odcinek tworzy w pewnym stopniu zamkniętą całość. Do końca sezonu już tylko dwa odcinki i choć wiem mniej więcej co będzie się w nich działo, nie mogę się ich doczekać.

***

Jest już w Polsce dostępna książka Daisy Goodwin Wiktoria


***

Pojawiły się nowe zdjęcia z planu 2 sezonu Wiktorii:









































Źródła zdjęć: Facebook, Daily Mail

2 komentarze:

  1. Hmm, drugi sezon. Obawiam się, że w każdym odcinku królowa będzie w ciąży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tak nie będzie, choć scenarzystka już zapowiedziała, że kwestia macierzyństwa będzie grała dużą rolę w drugim sezonie. Ale z drugiej strony nie mogę się doczekać świątecznego odcinka, w którym może zobaczymy gromadkę dzieci.

      Usuń

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.