Queen's Maud Vifte Tiara-Tiara Vifte królowej Maud


Queen Maud's Vifte Tiara to maleńka tiara wykonana w kształcie wachlarza - stąd nazwa vifte - w języku norweskim to słowo oznacza wachlarz. Została wykonana cała z diamentów osadzonych w złocie i srebrze.Można ją nosić na dwa sposoby - jako tiarę i jako naszyjnik.


Przez wiele lat sądzono, że Maud otrzymała tę tiarę na swe osiemnaste urodziny w 1887 roku od swej babci, królowej Wiktorii z Wielkiej Brytanii. Przypuszczano, że z tego powodu, nosiła ją (jedyny raz w swym życiu) podczas żałoby po Królowej w 1901 roku. Nowe badania sugerują jednak, że tiara mogła być jednym z prezentów ślubnych Maud od Alfreda, Leopolda i Marie Rothschidów.


Nowa teoria powstała po przeanalizowaniu rysunków prezentów ślubnych z 1896 roku Maud i jej męża-wtedy księcia Carla z Danii. Jeden z rysunków przedstawiał tiarę bardzo podobną do Vifte Tiara, a pod nim widniał napis Od pana Alfreda oraz pana i pani Leopold de Rothschild. To odkrycie podważyło wieloletnią wiedzę na temat pochodzenia tiary.


W 1905 roku Norwegia rozwiązała unię personalną za Szwecją i wybrała na nowego króla duńskiego księcia Carla, a skoro on został królem Norwegii, to jego żona Maud stała się królową. Para przeprowadziła się do Norwegii, a wśród ich dobytku znalazła się Vifte Tiara.


Po śmierci Maud tiara nie była noszona przez jej synową ani wnuczki, dopiero nowo poślubiona żona księcia Haralda - Sonia - wyjęła tę tiarę ze skarbca. Nosiła ją w formie tiary. W postaci naszyjnika Vifte Tiara założyła przyszła księżna Mette - Marit na swym bankiecie przedślubnym. Po ślubie założyła ją ponownie, lecz ogólnie tiara ta nie była często noszona.


Po dłuższej przerwie ponownie księżna Mette - Marit założyła Vifte Tiara w postaci tiary, nie naszyjnika, na bankiet z okazji 80 urodzin swych teściów w maju zeszłego roku.


3 komentarze:

  1. Ze względu na swój mały rozmiar chyba lepiej wygląda jako naszyjnik, choć,muszę przyznać,że wpleciona we włosy u Mette na majowym bankiecie wyglądała ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście bardzo mała i bardzo delikatna, ale właściwie nie dziwię się, że nie jest noszona - jakoś nie bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  3. Też bardziej do mnie przemawia jako naszyjnik a jeśli już jako tiara to noszona bardziej z przodu jak królowa Sonja na majowym bankiecie we włosach Mm mało ją było widać
    Ewa

    OdpowiedzUsuń

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.