Pozostać wiernym sobie-Film Kongens Nei


Już niedługo będzie miała miejsce gala rozdania Oscarów, a dziś napiszę wam o zeszłorocznym, norweskim kandydacie do tej nagrody-filmie Kongens Nei. Ale napiszę o nim z zupełnie innego powodu. Otóż film ten opowiada o kilku dniach z historii Norwegi i norweskiej rodziny królewskiej.

Jesper Christensen jako król Haakon VII i Anders Christiansen jako książę Olav 

Akcja filmu oparta jest właściwie na historii trzech mężczyzn: króla Norwegii Haakona VII, ambasadora III Rzeszy w Oslo-Kurta Brauera oraz pozornie zwykłego, szeregowego żołnierza norweskiej gwardii królewskiej. Wszystkich trzech zaskakuje atak III Rzeszy na Norwegię, mimo że każdy się tego spodziewał. Każdy z tych trzech mężczyzn wolałby uniknąć wojny, lecz zostali zmuszeni do uczestnictwa w niej. A teraz próbują się w niej odnaleźć i pozostać wiernym sobie i własnym zasadom.
Karl Markovics jako ambasador III Rzeszy w Oslo, Kurt Brauer
Polski tytuł filmu brzmi Wybór Króla, choć w dosłownym tłumaczeniu powinien on brzmieć Nie Króla. Na jednym z forów niektórzy byli oburzeni tym niedosłownym tłumaczeniem tytułu, lecz nawet angielski tytuł brzmi The King's Choice. Myślę, że polska i angielska wersja nawiązuje do większej ilości sytuacji, rozmów ukazanych w filmie, na przykład do rozmowy króla Haakona i jego następcy Olava o tym, że Haakon zadecydował za syna przyjmując propozycję zasiadania na tronie Norwegii. Samo Kongens Nei odwołuje się tylko do jednej sytuacji, mianowicie do odmówienia zgody na niemiecką, pokojową okupację przez króla Haakona. Była to jedyna sytuacja, w której król Norwegii zadecydował o czymś dotyczącym bezpośrednio państwa bez żadnych konsultacji z rządem. Na co dzień nie miał tej władzy.


Arthur Hakalahti grający gwardzistę króla-Fredrika Seeberga i prawdziwy Fredrik

Film ten pokazuje jak ludzie zachowują się w sytuacji zagrożenia, jakie emocje nimi targają, przed jakimi stają wyborami i jakie podejmują decyzje. Są one trudne, mogą zaważyć nie tylko na życiu osób je podejmujących, ale też często na setkach innych żyć.

Ingrid Ross Raftemo jako księżniczka Astrid, Magnus Dobbe jako książę Harald, Sofie Falkgard jako księżniczka Ranghild

Moją uwagę zwróciła sytuacja dzieci: księcia Haralda oraz księżniczek Ranghild i Astrid. Szczególnie podkreślono postać Haralda. W chwili wybuchu wojny w Norwegii miał zaledwie dwa lata i pewnie nawet nie wiedział co się wokół niego dzieje, oprócz tego, że musi nagle opuścić dom, póki co razem z rodzicami i dziadkiem, z którym uwielbiał się bawić. Później musi cały czas z nimi uciekać, aż w końcu nagle zostaje zmuszony do rozstania się z ojcem i dziadkiem, których później nie widzi prawie do końca wojny. Takie rozstanie niewyobrażalnie wpływa na psychikę dziecka i na jego relacje z tymi, z którymi nie może się spotkać.

Na drugim planie Tuva Novotny jako księżna Martha

Myślę, że film świetnie ukazał te wydarzenia, osoby biorące w nich udział, ich emocje, przeżycia. Jest nieco mroczny-tak jak mroczna była ta wojna. Świetnie podkreślała to też muzyka. Dodatkowo film ma dla mnie jeszcze jeden plus-dobranych aktorów, którzy wyglądają prawie tak jak prawdziwi bohaterzy przedstawionych wydarzeń. Choć pewnie to też zasługa charakteryzacji.


Rodzina królewska widziała ten film na specjalnym pokazie w dniu premiery, 26 września 2016 roku. Myślę, że w królu Haraldzie ten film mógł wywołać wiele wspomnień z tamtego trudnego okresu.




A wy? Widzieliście ten film? Jeśli tak, podobał się wam on? A jeśli-chcielibyście go zobaczyć?

Źródła zdjęć: Mattis Sandblad/vg, NTB Scanpix

5 komentarzy:

  1. Bardzo fajny post! Filmu jeszcze nie miałam okazji obejrzeć, ale chyba się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jeszcze nie obejrzałam, ale w wolnej chwili na pewno to zrobię :)

      Usuń
    2. Dziękuję! Film jest naprawdę godny zobaczenia i zastanowienia się nad nim.

      Usuń
  2. Obejrzę ten film, ale jeszcze nie teraz.

    OdpowiedzUsuń

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.