Wizyta państwowa belgijskiej pary królewskiej w Kanadzie-dzień V


Po nocy spędzonej w hotelu Fairmont the Queen Elizabeth Montreal, para królewska udała się do SONACA-belgijsko-kanadyjskiej platformy współpracy w dziedzinie przemysłu powietrzno-kosmicznego. W tym wyjściu Filipowi i Matyldzie towarzyszyła Julie Payette, gubernator generalna i astronautka.






Następnie para królewska spotkała się z gubernatorem Quebecu-Michelem Doyonem, w Museum of Fine Arts (Muzeum Sztuk Pięknych). Tam też odbyło się spotkanie z premierem Quebecu (Philippem Coulardem) oraz lunch wydany przez niego i jego żonę, Suzanne Pilote. Niestety z tych spotkań nie ma zdjęć.

Po południu para królewska się rozdzieliła. Król udał się na Uniwersytet Montrealski, gdzie wziął udział w dyskusji na temat Technologia cyfrowa w uczeniu się i nauczaniu-praktyki, wyzwania i perspektywy oraz spotkał się ze studentami z wymiany mobilnej oraz absolwentami.



Królowa Matylda z kolei pojawiła się w Callebaut Chocolate Academy (Akademia Czekolady) na spotkaniu promującym belgijskie jedzenie i gastronomię. Oprócz tego Matylda zwiedziła akademię, na której uczy się studentów wszystkiego na temat czekolady.



Callebaut to belgijka firma specjalizująca się w produkcji czekolady z ponad stuletnią tradycją. Oprócz przetwarzania czekolady i rozprowadzania swych wyrobów (w Polsce też są one dostępne), zajmują się oni kształceniem w dziedzinie przyrządzania wyrobów czekoladowych (ich kursy też są dostępne w Polsce).



Kolejne wyjście było już wspólne: odbyło się ono w Kanadyjskim Centrum Architektury i dotyczyło sztucznej inteligencji. Centrum Architektury ufundowała Phyllis Lambert w 1979 roku. Znajduje się w nim bogata biblioteka i archiwa. Co roku odbywają się tam liczne wystawy tematyczne. Według założycielki Centrum nie miało dawać gotowej odpowiedzi czym jest architektura, ale dać im szansę na własne przemyślenia na ten temat.




Dzień zakończyło przyjęcie dla Belgów mieszkających w Quebecu w Chalet du Mont-Royal, które znajduje się na szczycie wzniesienia Mount Royal. Miejsce to jest w stanie zorganizować przyjęcia od 300 do 700 osób. Południową część budynku stanowi ceglany taras i punkt widokowy, z którego roztacza się panorama Montrealu.




Źródła zdjęć: Belga Image, Belgian Monarchy

6 komentarzy:

  1. Wizyta w fabryce czekolady... brzmi trochę jak sen :D

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam Matilde.Zawsze zastanawiałam się czy noszenie rękawiczek niezależnie od pogody to wymóg protokołu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie już nie: kiedyś eleganckie damy nosiły rękawiczki cały rok, obecnie to nie jest tak wymagane. Niektóre królowe, księżne, księżniczki lubią nosić rękawiczki, a czasem wymaga tego pogoda-w Kanadzie w najlepsze trwa zima. Nie widać tego na tych zdjęciach, ale w poprzednich postach z wizyty już tak. Rękawiczki mogą być też ciekawym wykończeniem stylizacji.

      Usuń
    2. dzięki za odpowiec

      Usuń
  3. Czy na najbliższe koncerty królowa Matilda zabierze któreś z dzieci bo w zeszłym roku byli tylko nie pamiętam czy wcześniej zapowiadał dwór że pojawi się któreś dziecko czy nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na te w tym miesiącu prawdopodobnie nie, dopiero na przełomie maja i czerwca, gdy będzie się już na dobre rozgrywał się Konkurs królowej Elżbiety-wtedy zobaczymy dzieci, lecz prawdopodobnie nie będą to zapowiedziane obecności.

      Usuń

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.