Tydzień z księżną Martą-II wojna światowa


9 kwietnia 1940 r. III Rzesza dokonała inwazji na Norwegię. Rodzina królewska zdołała uciec z Oslo. Zdecydowano, że księżna Marta pojedzie z dziećmi do Szwecji, ze względów bezpieczeństwa. Najpierw zatrzymali się w Sälen, po drugiej stronie granicy, gdzie spotkała się z matką, księżną Ingeborg, by przywieźć ich do Sztokholmu. Jednak pobyt w Szwecji na stałe nie był bezpieczny. Szwedzi obawiali się zachwiania własnej neutralności przez obecność rodziny władcy kraju podbitego przez Niemców. A wizyty w mieszkaniu księcia Carla i księżnej Ingeborg, które znajdowało się po drugiej stronie ulicy od niemieckiej ambasady, nie były bezpieczne. Pojawiły się również obawy dotyczące lojalności reszty rodziny szwedzkiej. 



Wydawało się, że Niemcy mogą wykorzystać księcia Haralda jako dźwignię, by zmusić króla Haakona do abdykacji i intronizacji jego wnuka na tronie, by uspokoić Norwegów. Wielu szwedów uważało, że księżna powinna była oddać syna pod niemiecką kuratelę. Na szczęście prezydent Roosevelt zaproponował im wyjazd i azyl w Stanach Zjednoczonych, który przyjęli. Księżniczka Marta i jej troje dzieci, Ragnhild (10), Astrid (8) i Harald (3), weszli na pokład "American Legion", amerykańskiego transportu w Petsamo (Finlandia). Statek przewiózł ich przez Atlantyk w bezpieczne miejsce.


Warto wspomnieć, że matka Marty, właściwie otwarcie ignorowała Niemców: w jej mieszkaniu, które znajdowało się naprzeciw ambasady Rzeszy, okna od jej strony były zawsze zasłonięte. Gdy Marta z dziećmi opuszczała Szwecję, Ingeborg ofiarowała jej tiarę (Norwegian Emarald Parure), ze słowami by ją sprzedała, gdyby nie miała pieniędzy na utrzymanie. Sama księżna Marta jeszcze przed zajęciem Norwegii przez Rzeszę, zachęcała Norwegów do wstąpienia w szeregi wojska, oddziałów samoobrony, a kobiety do wspierania mobilizacji. W czasie gdy księżna była w drodze do Stanów, jej mąż i teść udali się do Londynu, skąd dowodzili norweskim ruchem oporu.



Kiedy księżna z dziećmi przybyła do Stanów Zjednoczonych, zamieszkali w Waldorf-Astoria w Nowym Jorku. Czasowo mieszkała w rezydencjach prezydenta Roosvelta: Hyde Parku i Białym Domu. Później przenieśli się do Waszyngtonu, D.C. i Bethesda w stanie Maryland, gdzie zakorzenili się w codziennej rutynie. Przez lata w Ameryce księżna koronna Marta pracowała bez wytchnienia dla sprawy wolnej Norwegii. Pomagała Norwegom, którzy uciekli, i starała się jak najlepiej promować Norwegię. Norwescy członkowie rodziny królewskiej byli stałymi bywalcami w Białym Domu i na norweskim obozie szkoleniowym, który miał pasującą nazwę, Mała Norwegia. Marta była również zaangażowana w ruch Norweskiego Czerwonego Krzyża w Stanach Zjednoczonych.



W sierpniu 1941 r. Księżniczka królewska Marta podróżowała z prezydentem Rooseveltem na pokładzie prezydenckiego jachtu USS Potomac i popłynęła do Nowej Fundlandii, gdzie Roosvelt i Winston Churchill podpisali Kartę Atlantycką.



W 1942 r. księżna Marta była obecna na 70 urodzinach króla Haakona w Londynie. Przeleciała nad Atlantykiem, żeby być z nim w tym szczególnym dniu. Podczas swojej wizyty Marta i król Haakon byli również gośćmi podczas chrztu księcia Michała z Kentu. 


Gdy wróciła z wizyty w Wielkiej Brytanii, była obecna w przemówieniu "Look to Norway" Franklina D. Roosevelta, podczas którego przyjęła prezent wojskowy (łódź podwodną) od rządu amerykańskiego dla swojego teścia, a raczej norweskiego ruchu oporu. Prezydent specjalnie poprosił o jej obecność zamiast norweskiego ministra wojskowego. Na tę mowę prezydenta bardzo wpłynęła praca Marty na rzecz Norwegii i Czerwonego Krzyża.



Rooseveltowie i norweska rodzina królewska zaprzyjaźnili się, a ich przyjaźń umacniała się wraz z upływem lat. Powieściopisarz i eseista Gore Vidal później twierdzili, że księżnaMarta była "ostatnią miłością" Roosevelta. James, syn Roosevelta, oświadczył nawet: "Nie było wątpliwości, że Marta była ważną postacią w życiu Ojca w czasie wojny ... istnieje realna możliwość, że prawdziwa romantyczna relacja rozwinęła się między prezydentem a księżną." 



8 maja 1945 r. Siły niemieckie w Norwegii skapitulowały i nadszedł czas, by pomyśleć o powrocie do domu. Księżna koronna Marta 9 maja przeleciała przez Atlantyk do Wielkiej Brytanii. Dzieci podążały w dwóch oddzielnych samolotach, dwie księżniczki w jednym, a książę w drugiej, 20 maja. W Londynie przyłączyli się do króla Haakona i razem popłynęli do Norwegii na brytyjskim statku Norfolk. Król Haakon i księżniczka królewska Marta nie dbali o pogodę, więc obije stali we mgle 6 czerwca, aby rzucić okiem na Norwegię. Na brzegu czekał już na nich książę Olaf, który przybył wcześniej do Norwegii.


1 komentarz:

  1. Podziwiam Martę za pracę na rzecz ojczyzny i hart ducha podczas pięcioletniej rozłąki rodziny, tylko problem jest w tym,że nie przeszkadzało jej to w nawiązaniu romansu (prawdopodobnie ).

    OdpowiedzUsuń

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.