Król Albert musi się poddać testom DNA na ojcostwo


Sąd Apelacyjny w Brukseli nakazał królowi Albertowi poddanie się testowi DNA w celu ustalenia, czy jest on ojcem Delphine Boël. Sąd już rozstrzygnął, że legalny ojciec Delphine Boël, Jacques, nie jest jej biologicznym ojcem. Król Albert będzie miał trzy miesiące na poddanie się testowi. W ciągu tych trzech miesięcy Jacques Boël zostanie usunięty z rejestrów jako prawny ojciec Delphine.


Delphine urodziła się w 1968 roku jako córka baronowej Sybille de Selys Longchamps i została oficjalnie uznana przez męża swej matki, Jacques Boël. Po raz pierwszy świat o jej istnieniu dowiedział się dwadzieścia lat temu. 


Dopiero jednak w 2013 r. Delphine wezwała króla Alberta i jego dwoje dzieci, księcia Brabancji, teraz króla Filipa i księżniczkę Astrid do sądu w nadziei uzyskania DNA do celów testowych. Król cieszył się w tym czasie immunitetem, ale jego abdykacja w lipcu 2013 roku otworzyła drogę do nowej procedury. Delphine Boël zawsze twierdziła, że ​​nie chodzi tu o jakiekolwiek dziedzictwo, ponieważ jej prawny ojciec jest znacznie bogatszy od króla.


Były król Belgów był częścią dzieciństwa Delphine, ale nie chciał mieć z nią nic wspólnego przez ostatnie 20 lat. Odmówił także stawienia się w sądzie.

Jej prawnicy stwierdzili, że mają mocną argumentację. "Nasze stanowisko jest zgodne z prawem. To może tylko doprowadzić do zwycięstwa. Jest już tak wiele dowodów, że Delphine jest córką Alberta II ", powiedział Marc Uyttendaele.


Po zakończeniu testu DNA sprawa sądowa będzie kontynuowana 14 lutego.

8 komentarzy:

  1. Po pierwsze nie jest podobna, a po drugie serio 10 letni chłopiec mógłby zapłodnić dorosłą kobietę ? No nie sądzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam tutaj o królu Albercie, nie Filipie. Albert w 1968 roku miał 34 lata i był już ojcem dla Filipa, Astrid i Laurenta. Filip dla Delphine może być bratem.

      Usuń
    2. W sumie jest bardzo podobna do królowej Astrid, matki Alberta

      Usuń
  2. Ale się ta sprawa wlecze.Z jednej strony podziwiam wytrwałość Delphine w dążeniu do prawdy,ale z drugiej,czy to ma jakiś sens?Nie zmuszą sądowo ojca do kontaktów z dorosłym dzieckiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale dla niej ma to znaczenie, ta sprawa w jakimś stopniu ją definiuje
      dziecko ma prawo wiedzieć

      Usuń
    2. Zgadzam się, że dziecko ma prawo wiedzieć tylko cała ta sprawa budzi ambiwalentne odczucia. Jakie konsekwencje pociągnie za sobą uznanie ojcostwa? Skoro Delphine nie chce pieniędzy to czego oczekuje? Tytułu, przywilejów czy po prostu chce być sławna? Jak gdyby nie widzę sensu w udowodnianiu ojcostwa całemu światu skoro nie chce się czerpać z tego profitów.

      Usuń
  3. wg mnie na pierwszym zdjęciu widać duże podobieństwo

    OdpowiedzUsuń

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.