Książę Laurent udzielił wywiadu dla RTBF: "Spodziewałem się korupcji w Libii, ale nie w Belgii"


Zapraszam was do artykułu, który powstał na podstawie wywiadu księcia Laurenta dla RTBF.


"Spodziewałem się konfrontacji z korupcją w Libii, ale tego, czego doświadczyłem w Belgii, nie mogłem sobie wyobrazić" - powiedział w środę [13 lutego] wieczorem książę Laurent w wywiadzie [dla programu] "Questions à la Une" poświęconemu przypadkowi funduszy libijskich. Potępił "wolę krzywdzenia (go)" w rządzie i niektórych administracjach.

Magazyn śledczy RTBF zajął się w środę związkiem między trudnościami, jakie napotkał książę Laurent, aby odzyskać należne mu pieniądze, a przypadkiem libijskich funduszy.

Książę udzielił rzadkiego wywiadu dziennikarzom Maïté Warlandowi i Guillaume Wollnerowi.

W tym wywiadzie opisuje działania jego ASBL [organizacja non-profit], które miały na celu ponowne zalesianie suchych obszarów libijskiej pustyni, "projektu życia". "Byłem gotowy na wygnanie w Trypolisie (...) moje dzieci zaczęły nawet uczyć się arabskiego" - mówi książę Laurent.

Ten ostatni potępia stosunek rządu do niego, podczas gdy decyzja sądu nakazała władzy wykonawczej zrobić to, co jest konieczne, aby odzyskać 50 milionów euro, które są należne jego organizacji non-profit.


"Czuję się osobiście dotknięty, ponieważ wszystkie projekty, które zrobiłem, były dobre dla społeczności, nie rozumiem, dlaczego jestem napiętnowany, nigdy tego nie zaakceptuję" - mówi książę Laurent.

"Spodziewałem się konfrontacji z korupcją w Libii, ale to, co przeżyłem w Belgii, nie mogłem sobie tego wyobrazić." Wypowiada imiona członków rządu i niektórych administracji, którzy są zaciekli w jego przypadku, podczas gdy władza wykonawcza interweniowała w przypadku innych przedsiębiorstw, w tym firm zbrojeniowych.

"Gdybym został potraktowany sprawiedliwie jak każdy (jak powiedział Charles Michel w odpowiedzi na jego list, wyd.), Zwrócimy nam pieniądze. Jest pragnienie wyrządzenia mi krzywdy, mojej rodzinie i wszystkim, którzy mnie wspierają" - podsumowuje książę.

Uważa on, co do meritum sprawy, że "jest oczywiste", że chodzi o "inny interes" niż jego własny.

"Tam jest śmierć człowieka" - mówi ponownie książę Laurent o funduszach wyzwolonych przez Belgię, które mogły trafić w ręce milicji i terrorystów.

Jeśli odzyska pieniądze, które są mu winne, książę planuje uruchomić służby ratunkowe, by interweniować w strefach konfliktu - mówi.

Link do oryginalnego artykułu. W całej tej sprawie chodzi o aferę sprzed kilku lat. Fundacja księcia Laurenta podpisała z libijskim rządem umowę na zalesianie terenów pustynnych, jednak po jakimś czasie libijski minister zerwał umowę, a fundacja zdążyła już poczynić kilku-dziesięciomilionowe wydatki. Książę od lat dąży do odzyskania pieniędzy, a belgijski rząd zdecydował się umorzyć dług by uzyskać głos Libii w głosowaniu na Belgię by ta zasiadała w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Publikując komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych, takich jak nazwa użytkownika czy adres e-mail, zgodnie z rozporządzeniem art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Dane te są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu oraz do celów statystycznych.